Pokolenie Z w klubie fitness – nowe wyzwania dla właścicieli

2016-06-16

Pokolenie Z wchodzi na rynek pracy i zwiększa swoją siłę nabywczą – przedsiębiorcy mają przed sobą dobrą okazję do wykorzystania, ale muszą być gotowi do zmian. Pierwsi przedstawiciele pokolenia Z są już w „targecie” klubów fitness, co może mieć duży wpływ na zmianę ich strategii marketingowej czy rozplanowanie budżetu marketingowego. Jakie są oczekiwania generacji Z? Co właściciele klubów fitness muszą zrobić, żeby je spełnić? Jakie szanse i zagrożenia dla biznesu tworzy wejście pokolenia Z na rynek pracy? O tym jest nasz najnowszy wpis.

X, Y, Z – pokoleniowe „kto jest kim?”

Nazywanie poszczególnych generacji stało się skomplikowane – czasami wydaje się, że co chwilę pojawiają się kolejne określenia przypisane różnym pokoleniom. Dla większej klarowności, usystematyzujmy zatem naszą wiedzę na ten temat:

Pokolenie „Baby Boomers” – osoby urodzone w latach 1946-1964, pierwsza generacja powojenna.

Pokolenie X – urodzeni w latach 1965-1984, ich głównym życiowym celem jest praca, której poświęcają zdecydowaną większość swojego czasu. Wiążą się z jednym pracodawcą na długie lata.

Pokolenie Y – inaczej „Millenialsi”, urodzeni między 1985 (choć w niektórych krajach przyjmuje się inną granicę, np. w USA jest to zwykle 1980) a 1994 rokiem. Bardzo ważna jest dla nich równowaga między życiem prywatnym i zawodowym, czyli tzw. work-life balance. Nie przywiązują się do jednego pracodawcy.

Pokolenie Z – osoby urodzone po 1995 roku, nie znają świata bez internetu i rozmaitych technologii, doskonale czują się z urządzeniami wyposażonymi w ekran dotykowy. Wiedzą czego chcą, oczekują od pracodawcy elastyczności i dopasowania do swoich wymagań.

Millenialsi na sterydach, czyli charakterystyka pokolenia Z

Na pierwszy rzut oka, przedstawiciele pokolenia Z nie różnią się wiele od „Millenialsów”. Ich cechy charakterystyczne są znacznie bliższe sobie niż np. cechy pokoleń X i Y. Co jest zatem tak niezwykłego w pokoleniu Z? Przede wszystkim fakt, że są to osoby, które „od zawsze” miały dostęp do internetu i nie wyobrażają sobie świata bez najnowszych technologii. Często mówi się, że przedstawiciele najmłodszego pokolenia zastępują kontakty osobiste wirtualnymi rozmowami. Na szczęście dla właścicieli klubów fitness, wspólne wyjścia ze znajomymi, w tym uprawianie sportu w grupie, nadal są wymieniane jako ulubione zajęcia.

Jak przekonać pokolenie Z do swoich usług?

Bez wątpienia, przedstawiciele generacji Z każdego dnia są narażeni na ogromną liczbę bodźców – większą niż kiedykolwiek wcześniej. Robienie kilku rzeczy naraz jest dla nich chlebem powszednim. Dzięki temu bardzo naturalnie traktują zarówno „skakanie” między różnymi czynnościami, jak i ignorowanie bodźców, które uważają za niewarte uwagi. W konsekwencji może się okazać, że trening na siłowni będzie dla większości młodych zbyt mało angażujący i szybko się nim znudzą lub nawet go nie podejmą. Z pomocą przychodzą najnowsze technologie, które można zastosować w swoim klubie.

Dobrym sposobem na zaangażowanie młodych (choć nie tylko) klubowiczów są np. urządzenia cardio z ekranem multimedialnym UNITY. Ich użytkownicy mogą w czasie treningu korzystać z mediów społecznościowych (Facebook, Twitter i inne), oglądać telewizję lub korzystać z aplikacji Netflix, kontaktować się ze sobą przez Skype czy grać w Angry Birds. Dzięki temu, klubowicze nie będą się rozpraszać, a monotonny trening zamieni się w angażującą rozrywkę.

Innym rozwiązaniem, które może pomóc pozyskać dużą liczbę nowych klientów z pokolenia Z, jest sprzedaż karnetów przez internet przy użyciu zautomatyzowanego systemu. Taki sposób dystrybucji wybrał np. CityFit. Nowi klubowicze tej sieci mogą kupić karnet nie kontaktując się ze sprzedawcą – wystarczy, że przed pierwszym wejściem do klubu wrzucą podpisany formularz do specjalnej skrzynki i zeskanują swój odcisk palca. Pokolenie Z, przyzwyczajone do zakupów przez internet, jest bardzo przychylne takiemu rozwiązaniu, uważa je za wygodne i nie obawia się wycieku danych w przeciwieństwie do swoich rodziców.

Komunikacja z pokoleniem Z

Jednym z najważniejszych wyzwań dla właścicieli klubów fitness jest to, w jaki sposób dotrzeć do pokolenia Z ze swoimi komunikatami marketingowymi. Nieważne jak skuteczne były ich dotychczasowe działania marketingowe – najprawdopodobniej nie trafią one w pożądanym stopniu do najmłodszego pokolenia.

Sposobów dotarcia do pokolenia Z jest wiele, jednak bez wątpienia najskuteczniejsze są media społecznościowe. Praktycznie każdy przedstawiciel generacji Z ma konto na kilku platformach społecznościowych, nie tylko na Facebooku. Duży wzrost popularności nadal notują Instagram oraz chyba największy obecnie konkurent Facebooka – Snapchat. Każdego dnia z aplikacji korzysta ponad 100 milionów użytkowników. Wg danych ze stycznia 2016 zaprezentowanych przez NapoleonCat, Snapchatem w Polsce interesuje się już 1,2 mln osób. To wzrost aż o 33% w porównaniu do września 2015. Ten potencjał warto wykorzystać tworząc również konto firmowe, zwłaszcza, że 85% zainteresowanych to osoby poniżej 25 roku życia. Należy jednak bardzo uważać – pokolenie Z doskonale zna wszystkie kanały social media, a każda próba wykorzystania ich w sposób nieumiejętny, może spowodować więcej szkody niż pożytku.

W tym miejscu dochodzimy do tego, co dla generacji Z najważniejsze. Autentyczność – bez niej nie ma szans na dotarcie do pokolenia Z. Ci ludzie ignorują sztuczne uśmiechy z billboardów i nudne reklamy prasowe. Niezależnie od tego, czy decydujemy się na komunikację w internecie czy organizację eventu, musimy pokazać, że jesteśmy autentyczni i nie „wciskamy kitu”, a nasze działania są atrakcyjne i angażujące dla odbiorców. Jeśli dodamy do tego możliwość nawiązania nowych znajomości i połechtamy nieco ego naszych przyszłych klientów, pokazując im, że to właśnie nasz klub fitness jest teraz na topie – sukces komunikacyjny mamy w kieszeni. Przedstawiciele pokolenia Z, w przeciwieństwie do poprzednich, nie traktują siłowni jako sposobu na odreagowanie czy pokonanie bólu pleców. To dla nich styl życia, na który składa się więcej elementów: ubiór, żywienie, towarzystwo itp.

Pokolenie Z w pracy

Warto pamiętać, że osoby urodzone po 1995 roku to jednak nie tylko potencjalni klienci. Być może niektórym ciężko w to uwierzyć, ale faktem jest, że w październiku na studia pójdą osoby urodzone w 1997 roku, a do pierwszej klasy liceum te z roku 2000. Ci sami ludzie już teraz podejmują pracę lub będą to robić w najbliższych latach. Dla właścicieli i menedżerów klubów fitness są to bardzo ważne informacje. Większość z nich przywykła do tego, że młodzi traktują pracę tymczasową mechanicznie i nie potrzebują motywacji w postaci perspektyw rozwoju. Wraz z nadejściem kolejnego pokolenia to się jednak zmienia – generacja Z nie chce tracić czasu na mało ambitne zadania, nawet jeśli nie wiąże swojej przyszłości z danym miejscem pracy. Dwudziestolatkowie nie są tak zagubieni, jak „Millenialsi”, są świadomi swojej wartości, wiedzą czego chcą i nie lubią tracić czasu. Z tego względu, warto zachęcać ich przede wszystkim realnymi możliwościami rozwoju i tworzenia kreatywnych przedsięwzięć, bo tylko to pozwoli zatrzymać w pracy najzdolniejszych z nich.

Co sądzisz o pokoleniu Z? Czy zatrudniasz w swoim klubie fitness ludzi urodzonych po 1995 roku? Co Twoim zdaniem jest najważniejsze w komunikacji do pokolenia Z? Podziel się swoją opinią w komentarzu!